Wyrostek robaczkowy u trzy letniej dziewczynki

Od dłuższego czasu trzyletnia Hania narzekała na ból brzuszka, słabo jadła i źle spała. Skanując ją zobaczyłam zapis o woreczku robaczkowym. Gdy mama Hani udała się do lekarza, ten ocenił stan brzucha, jako niestrawności. Pojechała do szpitala, gdzie też nie potraktowano sprawy poważnie. Skanowanie następnego dnia pokazało problem w jelitach i narządach rodnych. Wydało mi się to dziwne i niezrozumiałe u trzyletniej dziewczynki, ale za kilka godzin sprawa się wyjaśniła. Zadzwoniła mama i powiedziała, że dziecko ma na sromie krosteczki. Po kilku godzinach krostki były na całym ciele i było wiadomo, że dziewczynka ma wietrzną ospę. Brzuch bolał dalej, więc powiedziałam, że w tej sytuacji Quantec to za mało i trzeba z dzieckiem do szpitala. Mama udała się do zakaźnego we Wrocławiu, ale tam także nie wykonano żadnych konkretnych badań brzucha. Gdy następnego dnia dziecko płakało i nie chciało jeść pojechały ponownie do szpitala. Wreszcie trafiła na osobę, która potraktowała sprawę poważnie. Dziecko natychmiast znalazło się na stole operacyjnym. Dolegliwość podstawowa to było „wgłowienie jelita”, ale usunięty został także woreczek robaczkowy. Dioda nie posiadała w bazie danych zapisu „wgłowienie jelita „ i bardzo możliwe, że sygnalizowała to innym zapisem, którego ja nie zrozumiałam.

Stres na żołądku

Jedna z klientek zmieniła pracę i bardzo obawiała się nowego środowiska i nowych obowiązków. Stres zaczął się objawiać porannymi wymiotami. Problem pojawiał się każdego nią kiedy wychodziła rano do pracy. Kiedy trafiła do mnie na terapię miała akurat popołudniową zmianę, na której ten problem nie występował, gdyż jej odpowiedzialność pracy była mniejsza. Po kilkudniowej terapii i ponownym pójściu na pierwsza zmianę okazało się, że problemu już nie ma. Klientka powiedziała mi, że po włączeniu terapii poczuła krótki ból w żołądku, a później problem juz nigdy więcej nie wrócił.

Brzydka cera i zniekształcone stawy dłoni

Zgłosiła się do mnie Pani, która miała bardzo brzydką cerę w postaci drobnych czerwonych plam, a do tego bardzo zgrubiałe stawy palców rąk. W czasie terapii co miesiąc informowała mnie o tym, że jej palce stają się coraz zgrabniejsze. Buzia na początku zrobiła się gorsza co było wynikiem oczyszczania z toksyn. Ponieważ organizm otrzymał więcej energii umiała przetrzymać trudne dni. Od tamtej pory z cerą nie ma żadnego problemu.

Chore serce

Przyszła do mnie Pani prawie prosto ze szpitala, gdzie była leczona na serce. Zrobiłam ogólny skan, ale dioda nie wykazała żadnych zmian w sercu. W takich sytuacjach pytam diodę, który organ wymaga aktualnie pomocy. O dziwo dwukrotnie pokazała wątrobę i dwukrotnie żołądek ze śledzioną. Po 3-4 miesiącach terapii również i badane serce było w znacznie lepszej kondycji.

Lekomania

Młoda dziewczyna jeszcze w okresie liceum łapała depresje. Zaczęto podawać jej leki, które poprawiały nastrój, ale niestety dziewczyna się od nich uzależniła. Kiedy zostały jej odebrane jak narkoman szukała na nie pieniędzy, aby je zdobyć. Gdy nie mogła sobie bez nich radzić włączyła do diety alkohol. Tragedia w rodzinie była wielka. Terapia Quantec’kiem dawała stopniowe efekty, aż po roku można było powiedzieć, że sytuacja została opanowana i stabilna. Zaczęła się interesować życiem, brać udział w pracach domowych i wychodzić z domu.

Operacja stawu biodrowego.

Silny ból w stawie biodrowym uniemożliwiał klientowi chodzenie. Operacja była wyznaczona za dwa miesiące. Zrobiona terapia na stawy spowodowała, że następnego dnia Pan poruszał się bez laski. Gdy mi to opowiedział śmiałam się, że „laska go rzuciła”. Na wyznaczony dzień operacji napisałam oddzielny program, w którym było zaznaczone, że chory ma przy sobie Anioła Stróża, że lekarz, który wykonuje operację jest tego dnia w doskonałej kondycji fizycznej i psychicznej, że wystąpiło optymalne krwawienie, że rana doskonale się zagoiła itd. Operacja zakończyła się pełnym sukcesem.

Rany na twarzy

W rozmowie wstępnej pewna klientka wyliczyła tyle dolegliwości, że aż mi się to wydawało nieprawdopodobne. Stwierdziła, że na twarzy ma od lat rany i że codziennie łyka garść tabletek, a lekarz powiedział, że tak już będzie do końca życia. Po tygodniu terapii oznajmiła, że odstawiła leki, bo doskonale się czuje. Przypomniałam jej, że ta terapia przy tak wielu dolegliwościach, to terapia wspomagająca, ale ona odpowiedział, że coś kazało jej odrzucić tabletki. Ostatecznie jej rany na twarzy bardzo szybko się zagoiły, a znajomi dopytywali jak to się stało. (Dysponuję jej zdęciem twarzy przed i po kilku dniach terapii)

Usuwanie zębów

Klient usuwał jednego dnia cztery zęby, a za trzy dni dwa kolejne. Robiłam terapię na optymalne krewienie, na usunięcie bólu i stresu. Ta osoba powiedziała, że znając swoje możliwości bez Quantec’a ciężko by jej było usunąć choćby jeden ząb. Ostatecznie klient poszedł do dentysty bez strachu. Rany goiły się doskonale.

Półpasiec bez bólu

Moja klientka chorowała na półpaśca jeszcze przed rozpoczęciem terapii Quantec’iem. Niedawno również u jej męża zdiagnozowano tę samą dolegliwość. Pamiętała, jaki wielki ból odczuwa się podczas tej choroby i już na zapas martwiła się jak ona wytrzyma z mężem, bo on jest tak mało wytrzymały na ból. Martwiła się całkiem niepotrzebnie, bo po włączeniu terapii ból, jak to określił jej mąż, był praktycznie nieodczuwalny.

Sensacyjny poród

Gdy tylko stwierdzono o ciążę i do tego bliźniaczą u 31 letniej kobiet zrobiłam terapię na doskonały jej przebieg oraz łatwy, bezpieczny poród. Akcja porodowa trwała tylko cztery i półgodziny. Przy łóżku porodowym stało siedmiu lekarzy, łącznie z ordynatorem i cztery pielęgniarki. Myślę, że przeszli tylko, dlatego, żeby zobaczyć coś, co się dzisiaj bardzo rzadko zdarza. Wszystkie bliźniacze ciąże kończą się cesarskim cięciem na życzenie matki lub na zalecenie lekarza prowadzącego. Lekarz prowadzący mojej klientki już na półtora miesiąca przed terminem powiedział, że gdyby z jakiegoś powodu rozpoczęła się akcja porodowa, to na pewno urodzi sama, bo świadczy o tym stan dróg rodnych. Dzieci przyszły na świat trzy dni przed wyznaczonym terminem, z 10 pkt i wagą po 2,5 kg.

Prośba o dobrą pracę w Holandii

Pani Halina ruszyła do Holandii za chlebem, bo to ona znała język angielski, zostawiając w Polsce bezrobotnego męża i troje dzieci oraz dług w banku. Zarabiała bardzo mało, dlatego nie mogła sprowadzić tam rodzinę. Po pół roku rozłąki znalazła w gazecie opis terapii Quantec’kiem i poprosiła mnie o program na znalezienie pracy. Powiedziałam, że najpierw zrobię jej zdrowotny na usunięcie strachów i lęków, bo nikt takiego pracownika nie będzie chciał. Za kilka dni dowiedziała się o nowej pracy. Postanowiła się tam przenieść i wymówiła dotychczasową. Ale została oszukana i rozpaczliwy głos w słuchawce zapytał czy ma wracać do Polski. Spytałam Quantec’a jak wróżkę, czy otrzyma dobrą pracę w Holandii. Odpowiedź była pozytywna, więc poradziłam, aby mówiła wszystkim spotkanym osobom o braku pracy, na pewno ktoś jej pomoże. Za kilka dni radosny głos powiedział „mam pracę, ale nie w Holandii tylko w Anglii”. Potwierdziło się porzekadło - nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Podpisała umowę i dostała bilet lotniczy. Do Anglii sprowadziła rodzinę po 4 miesiącach, są razem i jest coraz lepiej. Nauczyłam mówić panią Halinę zdanie, które się w każdej sytuacji - Jest dobrze i coraz lepiej. To zdanie ma bardzo silną energię.

tel. 512 301 331, tel. 22 847 25 54 ,
[javascript protected email address]

Copyright © 2017 Quantec. Wszelkie prawa zastrzeżone